Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 99
strzegając "aby przed wydrukowaniem podległy jak najściślejszej cenzurze."
Wszystko się spełniło z lekkomyślnością i pośpiechem zwykłym, książek rozeszło się zaraz dwa wydania (rozkupionych z ciekawości przez samych Moskali) a Dziennik Warszawski tryumfująco zwiastował:
"W ten sposób główna przeszkoda do zupełnego usunięcia języka polskiego z praktyki religijnej ruskich katolików rzymskich, jaka miała być postawiona, podług pogłosek, ze strony Św. Synodu została obecnie usunięta stanowczo; — pozostaje przeto przystąpić do przekładu najbardziej używanych obszernych książek do nabożeństwa, hymnów śpiewanych przy nabożeństwach dodatkowych (?) i kazań wzorowych do użytku księży rzymsko-katolickich, słowem, zaprowadzenie języka ruskiego, —jednocześnie we wszystkich kościołach parafji rzymsko-katolickich w cesarstwie — przestaje być kwestją a staje się czynnością, urzeczywistnienie której nastąpi w przyszłości mniej więcej dalekiej. Naturalnie, że dozwolenie używania w nabożeństwie rzymsko-katolickiem uwarunkowywa także dopuszczenie tegoż języka bez przeszkody i w nabożeństwie innych obcych wyznań."
Podziwienia godne zakończenie artykułu i ton jego. Rzym wcale nie wchodzi w rachubę, idzie
o zezwolenie Najśw. Synodu, który stanowi, iż język rosyjski dopuszczony jest w kościele katolickim
i nakazuje temuż kościołowi, jakby zależnemu od siebie, jego przyjęcie... Jakkolwiek nie ulega wątpliwości, iż Stolica apostolska pod pewnemi warunkami zgodzi się na ten nowy porządek, poświęcając nieszczęśliwą Polskę — należało przecież choć zapytać ją o zezwolenie.
Najśw. Synod kładnie jednak za warunek koncesji jak najściślejszą cenzurę, nie w interesie kościoła katolickiego rozumie się, ale we własnym. Znaczenie jest jasne; cenzura musi dotyczeć wszystkich kwestji polemicznych z cerkwią wschodnią, a może łatwo rozciągnąć się i do tych punktów, w których są stanowcze obu wyznań różnice. Pozwolenie więc N. Synodu w tej formie, jest tylko wyrzeczeniem, że się zgadza na machinacją, z pomocą której rząd spodziewa się powolnie kościół katolicki rosyjski zbliżyć do syzmy i pochłonąć.
 
*** *** ***
www.ew-art.pl