Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 96
należy wątpić bardzo, ażeby się kto na to odważył. —
We wstępie petenci wyrażają, naprzód, iż mowa Tołostoja, który Królestwo uważa już jako część państwa moskiewskiego, nieopisane sprawiła we wszystkich oburzenie. Dalej powiada o ostatnich wypadkach.
"A czyż to nie wy, pragnąc nas prędzej pochłonąć, podburzyliście naród polski, dopuściliście zbrojnego powstania, które pod waszem okiem rozwijało się, a to niby miał być tytuł dla Europy, aby nas w zupełności pod swoją mongolską; władzę zagarnąć...?"
Opuszczamy użalenia ogólne na gwałty tylekroć już napróżno powtarzane...
"Chcesz, panie ministrze, abyśmy was kochali, ależ, na miłość boską" jakże to być może, kiedy co chwila i na każdem miejscu, na każdym kroku tak niewinnie nas prześladujecie, nienawidzicie, i prawie ze skóry obdzieracie?"
Dalej wymienia petycja usuniętych od sprawowania wszelkich urzędów Polaków, za nieumiejętność języka moskiewskiego; sprowadzenie do urzędu Moskali, ogólną, nędzę i ucisk kraju przywodzące do rozpaczy; zaniedbanie przez panującego Polski o dannej na łup ministrom i ludziom złej woli obciążenie podatkami nowemi, ustawy szkolne, marnotrawstwo grosza publicznego i t.
p.
"Mówisz, panie ministrze, że w kraju polskim w stosunku do imperjum, daleko więcej jest szkół, niż w Rosji, że rząd teraźniejszy o wiele więcej wykłada funduszów swych na szkoły tutejsze, niżeli na instytuta w Rosji; oj! to najistotniejsze kłamstwo, gdyż właśnie w tych czasach wiele szkół pokasowaliście, a w to miejsce czysto ruskie powprowadzaliście, nawet prywatne pensje, szkółki zamknęliście, nie dozwalając żadnemu dawnemu nauczycielowi Polakowi, lub guwernantce trudnić się edukacją, jeśli nie posiadają języka rosyjskiego; a czyż na starość można się go nauczyć? Utrudniacie przystęp młodzieży do szkół rządowych zwiększeniem opłaty szkolnej, a co najwięcej oburzającego, nawet barbarzyńskiego w tym właśnie czasie dopełniliście: oto żeście rozkazali we wszystkich szkołach tutejszych skasować wykład nauk w języku polskim... "
Narzekania na ten szkodliwego wpływu stan rzeczy; potem o zaniedbaniu nauki religji w szkołach; i wykaz bardzo słuszny, iż rząd w Królestwie Polskiem zawładnął ogromnemi funduszami edukacyjnemi, których ani części nie obraca na cele wychowawcze, za tem kosztownością, utrzymywanych chwalić się nie ma prawa.