Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 92
Dnia 9. Maja po południu czytał po raz pierwszy profesor Wejnberg, w obecności tych samych znowu urzędników i świata mundurowego. Osądzono go dosyć pochlebnie, gdyż trzymał się on ogólnych na literaturę poglądów, umiarkowanym był, i naukowy i nie tendencyjny nadał odczytowi charakter. Skromnie miał się wyrażać o literaturze rosyjskiej, jako najmłodszej między Europejskiemi, a dowodził, że zaletą i cechą żywotności każdej literatury jest jej narodowość, to jest pochodzenie z ducha i łona kraju, którego ma być wyrazem.
Ostatnią z lekcji wstępnych w Szkole głównej, w tym roku, czytał niedawno z zagranicy powrócony p. Michał Szymanowski, w przedmiocie ekonomji politycznej. — Osobistość prelegenta, jako współpracownika czynnego wielu pism perjodycznych przed wypadkami 1863., a potem trochę przypóźnionego ucznia szkoły głównej, dość w Warszawie była znaną, a nie zbyt sympatyczną. Kształcił on się kosztem rządu za granicą. Ze szczególną powolnością rząd postąpił sobie, uwalniając go od rozprawy "pro venia legendi" i innych prawem przepisanych formalności. Rada akademicka nie wie działa wcale zrazu o jego nominacji na adjunkta i przyjdą ją dosyć chłodno.
Mówiono, że się wkręcił, nie wszedł w łono profesorów uniwersytetu; — wrażenie postępowaniem tem wywołane nie było dlań korzystne. — Spodziewamy się, że je naprawić potrafi.
Przyznają mu dotąd więcej zręczności i łatwości, niż pracy i głębszej nauki.
 
*** *** ***
W szkołach, uchwałą dnia 10. Lutego komitetu urządzającego, przez cesarza potwierdzoną, nakazano z początkiem roku szkolnego 1868 — 9. we wszystkich średnich zakładach naukowych okręgu warszawskiego wykład przedmiotów fizyko-matematycznych i historycznych (dotąd w polskim języku) zmienić na rosyjski.
W szkole głównej ewangelickiej niemieckiej, w warszawskiem gymnazjum realnem, w gymnazjum w Lodzi historję i jeografję kazano wykładać po moskiewsku. Że te zmiany, na równi ze skasowaniem wielu zakładów, gymnazjów i instytutów naukowych, z podniesieniem opłat od uczniów — nie posiłkują oświa cie, ale ją, utrudniają i zmierzają, do tego, co chciał mieć Kątków — do powściągnienia oświaty w Polsce — jest aż nadto widocznem.
www.ew-art.pl