Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 88
Nie wątpiemy, iż komitetowi urządzającemu i ta reforma, zacierająca ślady przeszłości, wielce do smaku być mogła, ale wykonanie jej przedstawiałoby dziś zbyt wiele, nawet materjalnych trudności, które prędzej niż moralne względy powstrzymać mogą.Że coś w tym rodzaju zaprojektowanym być musiało, rzeczą jest pewną.
Mówiono także o przedstawieniu p. Sołowjewa, który chciał nawet władze gubernjalne warszawskie przesadzić do Łowicza. Miało to być odnowienie myśli, jeszcze za Mikołaja rzuconej. — Projekt ten silną spotkał opozycją, chociaż niszczącemu duchowi rządu odpowiadał. — Ale cóżby się stało z baletem?? —
Zapisać wszystkie te zamachy należy jako charakterystyczne i dające miarę nihilizmu moskiewskiego, który dowodzi swój siły, nie oszczędzając nic, cokolwiek zniszczyć jest w jego mocy. Warszawa zresztą, przeciw której życiu i świetności wymierzono te ciosy, zostałaby zawsze ogniskiem handlu i ruchu, których nic jej wydrzeć nie może...
chyba przyobiecane już przez Mikołaja zbombardowanie z cytadeli.
 
*** *** ***
W takim kierunku szło wszystko; silniej niż do innych objawów narodowego życia, Moskale musieli się jąć tego języka, który Głos i inne pisma zowią, zepsutym tylko jakimś djalektem słowiańskim !
Pokilkakroć już nawet pokuszono się o zmianę alfabetu i znaleźli się ludzie usłużni, co po Dubrawskim śmieszne te próbki wzięli na swą odpowiedzialność.
Systematycznie jęto się wyrzucania języka naprzód z zakładów naukowych i szkół, a jeśli jest w nich jeszcze tolerowanym do niektórych wykładów, może dla tego tylko, że niedostatek nauczycieli naraz tak wielkiej reformy w życie wprowadzać nie dozwala. Wszystko jednak, co czas uczynić dał, spełniono z gorliwością i pośpiechem.
Szkoła główna Warszawska, której różne wróżono losy, ze wszystkich instytucji krótkiego wielkorządztwa wiel. księcia Konstantego, dotąd jedna
www.ew-art.pl