Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 86
lada pozorami, a jawną, niechęć nawet poczytujemy za pokrywkę tajonej sympatji.
Nikt na pewno nie wie, czy ukaz ten dał powód do jakich porozumień dyplomatycznych; mówiono o mającym wyjść okólniku księcia Gorczakowa, tłumaczącym, że to był środek administracyjny, istnienie jego wszakże nie potwierdziło się. Mówiono także iż Austrja przez p. Beust'a miała interpelować o to gabinet rosyjski. o czem wątpić należy. Z dzienników europejskich Kolońską gazeta wyrzekła, że Europa spogląda z wzrastającą, bacznością na pokuszenie się o zgubę narodu ze świata żyjących, grożącą innych pochłonięciem podobnem. Ministerjalne dzienniki pruskie, ze zwykłem sobie lekceważeniem odezwały się z tego powodu o Polsce. Przemówiła za nią żywo Opinion Nationale, inne dzienniki podobnież. W dziennikach żyjących plotkami już na wojnę o odbudowanie Polski dzwoniono, a Francję i Austrję wyprawiano na tę krucjatę nową, z czego Krzyżowa gazeta śmiała się dziko.
Ukaz ten poprzedziła bytność księcia Napoleona w Berlinie; współcześnie z nim okazała się dość niedorzeczna broszura Dr. Joan o Polsce i kandy-
 
daturze do tronu jej przyszłego księcia Napoleona; a jakby na dowód przyjacielskich stosunków dwóch Cezarów, Aleksander II. ofiarował Napoleonowi czarnego niedźwiedzia, o czem też gazety wspomnieć nie omieszkały.
 
*** *** ***
Zniesienie kancelarji dyplomatycznej nastąpiło w Kwietniu (jeśli się nie mylemy), ale na taki sposób, iż jej urzędownie nie skasowano, pozornie tylko czynności przekazując do biura przy gubernatorach. Stawała się w istocie niepotrzebną. Że zaś służyła za drogę komunikacji z konsulatami zagranicznemi, a ruszenie ich z posad znamionowałoby zupełną, zmianę stosunków, już więcej niż admistracyjną i spowodowaćby musiało notyfikacje a może i protestacje, których umknąć należało — dopełniono tego zręcznie, oznajmując konsulom, że z powodu zmniejszenia personału kancelarji dyplomatycznej, we wszystkich swych odniesieniach się i żądaniach, zwracać się mają do gubernatorów i do stolicy; w Warszawie zaś do władz miejscowych.
Mówiono już wprawdzie o przeniesieniu lub zw nięcia konsulatów, ale rzecz tę zapewne do sposobniejszej pory odroczono.
www.ew-art.pl