Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 85
który został rodzajem jenerał-gubernatora, a dał władzę większą, gubernatorom. W stanie rzeczy panującym w Rosji, ta decentralizacja na korzyść gubernatorów, przy centralizacji petersburgskiej otwierała nowe wrota arbitralnościom, a apelacją, i tak utrudnioną, zamiast do Warszawy, przenosiła do Petersburga, Namiestnik stawał się. nie już pełnomocnikiem cesarskim rządzącym krajem, ale rodzajem nadzorcy nad gubernatorami, którzy mijając go nawet znosić się mogli z ministrami. W istocie ważna ta zmiana całkiem stary porządek złamała, nowym węzłem przykuła do stolicy. Węzeł ten zresztą czysto formalny tylko, gubernatorów czynił samowładnemi panami — namiestnictwo posadą honorową bez władzy.
Dzienniki polskie za granicą wychodzące i niektóre cudzoziemskie, pojęły doniosłość polityczną tego ostatniego zamachu na autonomją Królestwa.
Zdawało się, że wbrew tłumaczeniu księcia Gorczakowa, który tylko trzem państwom rozbiorowym przyznawał prawo stanowienia i gwarantowania nowych w Polsce rozporządzeń; państwa wszystkie, które traktat wiedeński podpisywały i za podstawę nowego ukształcenia się stosunków europejskich go przyjęły, upomną się o ten atentat nowy, lub przy najmniej odebrawszy notyfikacją jego, dla formy zaprotestują.
Ale ani gabinet petersburgski (o ile wiadomo) tego nowego rozporządzenia swego (uważając je za zmianę czysto administracyjną) nie referował dworom, ani się ktokolwiekbądź upominał o należne Polsce prawa.
Francja Napoleońska po owej słynnej mowie cesarza, głoszącej, że traktaty wiedeńskie nie istnieją — nie miała już tytułu, Anglja ochoty, a Niemcy potrzeby do protestacji.
W całem postępowaniu Francji cesarskiej, od tej mowy, która wówczas dla nas zdawała się zapowiedzią czynnego wystąpienia a była dobijającym ciosem, za który rękę, co go zadała, całowaliśmy z wdzięcznością — w postępowaniu Francji tyle było i jest dwuznaczności, tak często są wielkie ustępstwa Moskwie, iż mimo rzadkich i ostrożnych oznak sympatji — musiemy politykę cesarską podejrzywać o niezupełnie dobrą dla nas wolę.
Jeśli to jest wykwintną rachubą na uśpienie trójgłowej hydry, jest w istocie tak mądrą, iż chyba szczęśliwe rozwiązanie usprawiedliwić ją może. Ale my — my skłonni jesteśmy do łudzenia się