Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 69
III.
Po wypadkach 1863 — 64. r., jednakie środki przedsięwzięte zostały przeciwko polskim mieszkańcom w wszystkich prowincjach zabranych; różnią się one tylko o tyle, o ile natura krajów i charakter miejscowy wymagają.
Jakkolwiek dawniej w Królestwie mówiąc o Wołyniu, Podolu i Ukrainie w myśli jednoczono te prowincje z Litwą i Litwą je nawet zwano; nie było w istocie dwóch polskich krajów mniej do siebie podobnych nad Pruś a Litwę. — W charakterystyce zachodziły różnice niezmierne, w żywiołach składowych, w życiu wewnętrznem.
Wilno do Kijowa, Żmudź do Wołynia, najmniejszego nie miała podobieństwa, łączyły je tylko patrjotyzm jeden i miłość ku wspólnej ojczyźnie. Klimat, ziemia, położenie stosunki ekonomiczne, znamiona ludności, obyczaje, zamożność, nadawały im fizjognomje oddzielne. Jak tu tak tam wszystkie większe własności były w odwiecz-
------------------------przeszłości, mimo smutnych następstw tego fałszerstwa — uśmiech się wyrywa Ha usta. Cóż to za potęga tej Polski, którą aż tak prześladować trzeba... Dumni być możemy. P. A.
nem posiadaniu rodzin polskich, w Rusi zaś więcej pańskich niż szlacheckich.
W Rusi dobra w ogóle były ogromne i rozległe, własność drobniejsza prawie nie istniała, w ostatnich czasach tworzyć się ona zaczęła na ruinach możnych familij, ale nigdy nie dosięgła tego rozdrobnienia, jak na Litwie i Żmudzi. — Ztąd inaczej całkiem zorganizowana społeczność, inne w niej części składowe, stosunki odmienne... Na Wołyniu i Ukrainie, z wyjątkiem Podola, gdzie niektóre osady z dawnych czasów jagiellońskich były katolickie, lud należał do wschodniego kościoła, za polskich czasów unickiego, za Katarzyny już zmuszonego przyjąć syzmę. Gdzieniegdzie tylko w pośród niego osady Mazurów i kolonje polskie, zubożałe, rozrodzone stanowiły jakby oddzielne światki.
Od końca XVIII, wieku syzma już się tu wszechwładnie rozrastała i szerzyła, sięgając nawet gdzieniegdzie w łono osad polskich, przez małżeństwa i zmieszanie z ludnością ruską, ponawracanych siłą prawa więcej niż dobrą wolą.
Oprócz tego wpływu, jaki ona wywierała na lud, z nienawiścią katolicyzmu, niosąc niechęć ku Polsce, wspomnienia wojen kozackich, buntów u krainskich, Chmielnickiego, utrzymywały ją i mnożyły.