Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 68
Jest coś w naturze zachowawczego, jakieś prawo tajemnicze, które staje na straży zagrożonego bytu i dzieją się cuda... Społeczeństwo uciśnięte nabiera sił nieobliczonych. Duch jego się spotęgowuje, w zdrowe części narodu wstępuje siła cudowna... zniszczenie, i ucisk rozłamują się o niewidomą moc jakąś.
Tę moc opatrznościowo zlaną ma Litwa, do przeżycia epoki boleści.
Ucisk oczyści ją, tylko z tych części nadgniłych, których odpadku żałować nie należy. — Jest to też dziś może jedyna z prowincji dawnej Polski, w której duch narodu stoi na wyżynie męczeńskich jego losów.
Cicho tu — rzekłbyś, że już wszystko wymarło, żadnych zewnętrznych objawów... W szarej godzinie postacie zakwefione płacząc się modlą na ulicznym bruku przed obrazem patronki... W oddalonej izdebce domu, którego pokoje zajmują hulaszczy jenerałowie, zbiera się wieczorem niegdyś można rodzina, żyjąca dziś niemal o suchym chlebie i wodzie. Ale na ustach nie posłyszysz Skargi; żaden jęk nie wyleci na ulicę...
Matka uczy dziecię na ocalonej od zaboru książce od nabożeństwa, chłopcy piszą, przy ogarku,
panny szyją milczące dla biedniejszych więźniów koszule.
To ubóstwo pół dobrowolne, chleb sobie od ust odrywa, składając ostatni grosz na potrzebę braci. Żaden więzień nie wyszedł ztąd nieopatrzony; głodem tym kupują się urzędnicy, słodzi Sybir; ubóstwo to sypie pieniędzmi dla ocalenia dziecięcia, ojca, brata... a wreście nieznajomego brata po niedoli.
Kobiety są tu tak mężne i wytrwale jak mężczyźni, a skromne i ciche... Płaczą, ale im łza nie odbiera energji, a pociesza myśl, iż dokonały powinności.
Na kolana przed tą świętą męczennicą, której ostatnia dziejów karta tak cudownym świeci blaskiem.......(1)
--------------------
(1) Taż sama świętokradzka śmieszność, (gdyby się godziło połączyć te wyrazy) którą spotykamy w Prusach, później w Królestwie, odzywa się naśladowczo w Litwie i na Wołyniu. — Odwieczne nazwanie miejscowości zdobywcy chrzczą na nowo, sądząc, że w ten sposób historji kłam zadadzą. —
Opolaczałe wsi i miast imiona przybierają dziwaczne fizjognomje na wzór Petrokowa, Brestja, Bieły i Ł p. Jest w tem coś tak dziecinnego, że mimo krzywdy, jaka się dzieje