Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 65
tłuszcza, w imię swojego poświęcenia dla ojczyzny, rwała grosz na wsze strony bezwstydnie.
Potapów więc był zmuszony zorganizować administracją. — Zadanie to trudnem było nad miarę. Dziennikarstwo czujne z Katkowem na czele, gotowe było natychmiast okrzyknąć zdradę.
Tymczasem z tem zbiegowiskiem łotrów, wyzyskującem patrjotyzm najbezwstydniej, nie podobna było żyć i rządzić. Wielu z nich musiano wypędzić z Litwy; nawet popi co wybijali zęby, chwytali dzieci i szturmem brali parafie prawem kaduka — nieco rozpędzeni zostali.
Trzebaż było okupić czemś to postępowanie, wielce podejrzane dziennikom patrjotycznym.
Z rozporządzeń Potapowa widać, jakie miał trudności z czyszczeniem tych stajen i chlewów augijaszowych. Najlichszy z tych przybłędów, gdy go z miejsca korzystnego ruszono, zawodził wrzawę, wrzeszczał, że się poświęcał, że nieprzyjaciele jego byli opolaczeni...
Potapów musiał przyjść do tego, iż sobie wyjednał prawo absolutne przesadzania i oddalania urzędników, a nareszcie zakazał będącym w służbie pisywać do gazet.
Zakaz ten mało skuteczny, obruszył naturalnie...
więcej jednak powściągnięcie nieco liców rabusiom, niedopuszczenie gwałtów i grabieży prywatnych — gdyż oboje należy do atrybucji władzy.
*** *** ***
Sposób postępowania z Litwą jest dziś może zręczniejszy, — co do planu jednak pozostał nieubłaganie tem, czem był w początkach. Potapów jest zapewne tak zajadłym Moskalem, jak jego poprzednicy, chce tego samego co i oni, rozumie tylko lepiej, iż są środki obrzydliwe, które kalając rząd, do celu go nie prowadzą — przeciwnie.
W innych czynnościach Potapow idzie w ślady niezapomnianego Murawjewa.
Nie wstrzymał on ani ulżył w niczem skutków ukazu, który do dnia 10. Grudnia 1867. r. dawał ostatni termin do dobrowolnej sprzedaży dóbr tym osobom, które bez winy, bez sądu, sposobem administracyjnym (omówienie przyjęte na oznaczenie samowoli ) wywiezieni zostali w głąb Rosji.
Unikano nazwiska konfiskaty, ale tylko nazwiska. To co ją zastąpiło, w istocie było cięższem urągowiskiem nad nią; była to grabież ohydna, która nie poszanowała praw osób trzecich. Po r.