Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 64
Jedna Norddeutsche Allgemeine Zeitung, ministerjalna stanąć miała odwagę w obronie Potapowa, boć w Prusiech, mimo pozornej języka tolerancji, nie wiele z nim lepiej. W Księstwie i Prusach Zachodnich na kolejach, na poczcie, po banhofach, próżnoby kto chciał rozmówić się po polsku z temi, co język doskonale umieją.
Kladderadatsch, umieścił z tego powodu sławny list Szatana do Potapowa, który cenzura moskiewska, umyślnie pono, okazując lekceważenie, przepuściła. Bawiono się nim w Warszawie.
Przetłumaczono go tam nawet na język polski. Oto para strof z niego.
Rozkoszy piekła — widzieć orle młode,
Co mu dziś przemoc połamała skrzydła!
Słyszeć jęk zięby, co traci swobodę,
Gdy złość jej oczy wykluwa obrzydła.
Ty się tem brzydzisz — więc żebyś ocalił
Słuch delikatny — postanawiasz skrycie,
Wyrwać wprzód język, żeby się nie żalił,
Wprzód odjąć mowę, a dopiero życie.
Ciebie nie dojdzie krzyk ludu, c panie!
Bo ci nie jęknie, choć westchnie tajemnie.
Zuchu kozacze! piekieł atamanie!,
Pójdź w me objęcia, tyś wyższy odemnie.
Pójdź do mej piersi, zacny Potapowie,
Błogosławieństwo Ci, Tyś z nami zbratan,
Niechaj Ci piekło swą. wdzięczność wypowie,
Boś Ty jest większy niżeli ja — Szatan. —
Pomimo to wszystko, bezstronnie sądząc ukaz ten nowego ucisku dla języka nie sprowadził, a stary, chciał poddać pewnym formom legalnym. Daleko uciążliwszem jest rozporządzenie karzące dzieci wygnaniem ze szkoły, za wyrzeczenie jednego słowa polskiego.
Wpatrując się zaś baczniej w całe postępowanie atamana Potapowa, odróżnić je należy od poprzedników.
Co do środków rusyfikacji nic się w nich nie zmieniło, nie ostygły pierwsze zapały, nie wyrzeczono się systemu, ale postrzeżono, że użycie nikczemnych narzędzi, tej szui zbiegłej z całego państwa na łupieże, szkodziło wreszcie Moskwie samej. Administrowanie krajem stawało się z dniem każdym niemożliwszem, kradzieże kolosalne były na porządku dziennym; kasy rządowe znikały, banki rozchwytywano, kontrybucje topniały, a chciwca ta