Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 57
Ale w takim razie pocóż tyle zachodu? popi by mogli przyjąć katolicyzm zarówno.
Parcie na duchowieństwo pozbawione w większej części pasterzy i odcięte od Rzymu było ogromne, tem groźniejsze, że do niego apostatów lub kandydatów do odszczepieństwa używano; obietnice, nagrody, łaski i strachy sypały się i powtarzały, a pomimo to, obliczając apostatów w przeciągu lat dwudziestu kilku pozyskanych, ledwie ich kilkunastu wyrzutków społeczeństwa znajdziemy.
W tym roku jeszcze kilka parafji nawrócono gwałtowwnie, kopylska (w słuckiem), lachowicka, dąbrowska, omniszewska skasowane zostały.
Czynna ta propaganda, która pod koniec roku nieco zwolniała, w początkach jeszcze rozlegała się szeroko, szczególniej w Mińskiem. — Mówiono nawet o zamknięciu i zabraniu katedry a skasowaniu biskupstwa, do czego jednak nie przyszło. W Mińskiem syzma pomiędzy Rusią najobfitsze zebrała owoce.
Do wypadków tegorocznych należy obraz rozrzewniający zaboru kościoła w Cytowianach. Zdaje się on być kartą, wydartą z historyi innego wieku.
Nikt z tej parafji nie przeszedł na syzmę, kościoł tylko, stara fundacja Chodkiewiczowska, zdał się jej na coś potrzebnym. Wszędzie, gdziekolwiek uzna, że się jej być może zagnieździć wygodnie, dawny właściciel ustąpić musi.
Dnia 23. Maja, w skutku jakiegoś chciwego przedstawienia padł wyrok wyższej władzy, ażeby kościół zabrano...
Kościół dla tych, których ojcowie i dziadowie w nim się modlili, gdzie chrzcili dzieci, brali śluby, płakali po umarłych, wzywali błogosławieństwa Boga dla żywych, pełen pamiątek, pociągający ku sobie, miał się stać dla nich niedostępnym, miał być sprofanowanym.
Wieść o tej groźbie strasznej obiegła parafją; cała ludność zbiegła się na obronę świątyni. Myśleli biedni, że łzami, modlitwą, jękiem, potrafią zmiękczyć Moskali... Dzień i noc nie ustępowali z niego.
Nadciągnęli wysłani urzędnicy... na ustach już mieli — bunt! — Starce i kobiety wyszli ku nim z pokorą błagając tylko i prosząc, ażeby im ich stary kościół zostawiono, ofiarując się, jeśli było potrzeba, kosztem swym cerkiew wystawić.
Posłano po rozkazy do Potapowa, do Wilna...