Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 44
zagnieździła się arystokracja moskiewska. Ztamtąd począł się dyletantyzm, ztamtąd powstały pierwsze trawiaty, ztamtąd wyszły pierwsze naśladowczynie loret paryskich. I należy oddać im sprawiedliwość, że przyswoiły sobie znakomicie ich język, ich obejście się, ich zwyczaje, ich ułożenie i naśladowały z dziwną doskonałością. Moskiewskie damy wielkiego świata bawiły się w rzemiosło, lecz mimo najszczerszej chęci nie zostały loretkami. Loretka każda była kiedyś uczciwą, kochała, i jeszcze w upadku chowa w pamięci swoje Marengo, swój most w Arkole; nędza zepchnęła ją na drogę rozpusty, miłość zawiodła, odepchnęli ci, co mogli z niej zrobić najgodniejszą matkę, żonę. Loretka rzuciła się na tę drogę, bo innej jej nie zostało. Loretka poczęła, nie mając nic oprócz swoich wdzięków i kończy życie, ciągnąc za sobą na wstędze bogaczy, których rujnuje. Trawiata zaś księżniczka moskiewska zaczyna życie, mając miliony, a wtedy, kiedy po raz pierwszy poznaliśmy je i tysiące dusz chłopskich, które rujnuje, niszczy i nareszcie zostaje bez grosza, z jednym tylko wdziękiem zużytym. Loretka marzy o salonach, moskiewska dama arystokratką w salonach swoich marzy o szynku. Takiemi je poznała Europa, dokąd jeździły poka zać się z nowem pojęciem o emancypacji.
Widzieliśmy nieraz u wód w Niemczech, i dziś widzimy te lwice, co lubieżnie rozłożone w kabryolecie, otoczone rojem adoratorów, przejeżdżają po ogrodach i parkach, co głośno mówią, takie rzeczy, że i mężczyzna zmuszony jest do spuszczenia oczu; palą, cygara, piją, już z rana szampana, a przegrywają w ruletę tysiące, kochanków mieniają dwa razy ha miesiąc, życiem swojem przypominają Mesalinę, albo Katarzynę II. Taką jest arystokracja moskiewska, z której biorą wzór klasy średnie i niższe. Nihilizm był tylko zastosowaniem. materjalnych i socjalnych teorji do tego, co rozwinęło domowe rodzinne-życie moskiewskie. Saintsimonizm we Francji zrodził rodzaj ascetyzmu; socjalne idee St. Simona w Moskwie zrodziły wspólne domy pracy, w których wieczorami odbywały się orgie, o jakich my pojęcia nie mamy. Dość powiedzieć, że z podobnego domu pracy w Petersburgu wyszło dziewięć kobiet, które stanowiły piękną połowę stowarzyszenia, wszystkie w stanie poważnym i żadna nie mogła oznaczyć dziecięciu swemu ojca. Przypominamy sobie, jak Czerniszewski przestraszony wpływem, który wywarła jego powieść: Co robić? powiedział: "Na sze kobiety sądzą, że emancypacja jest to patent na życie rozpustne.
www.ew-art.pl