Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Zobacz też:
Strona 43
części i Europie. Z razu był to tylko protest kobiety uciśnionej w rodzinie, obrażonej straszliwą rozpustą mężów. Zapragnęły obaczyć bliżej ziemię nieznaną, o której z takiem uniesieniem mówili ich mężowie i młodzież otaczająca, chciały poznać tę wolną kobietę, która nie należy do nikogo dla tego, że należy do wszystkich. Młode kobiety, zaniedbane, uwięzione pod ciężkim despotyzmem matek mężowskich, zaczęły po raz pierwszy czytać. George Sand stała się wyrocznią,. — Więc wy, panowie, chcecie mieć tylko kurtyzany, to i mieć je będziecie; wy nas będziecie kochać, a my wami pogardzać! Był to protest dziki, lecz i położenie kobiety było także dzikie. Ona poczuła swoje poniżenie i stan niewoli, w którym się znajdowała, lecz nie widziała wyjścia innego, jak przez orgję i rozpustę. — " Dowiedziawszy się o życiu mego męża za domem, pisała pewna kobieta do swojej koleżanki, starałam się upaść nisko, jak można najniżej, aby mu dorównać." — Z początku w duszy jej obudził się strach i zwątpienie, lecz wkrótce przyzwyczajenie, przekonanie, że w samej rzeczy lepiej jej W tera położeniu, zmusiły brnąć dalej i dalej. Protest zaczęty kaprysem, skończył się rozmiłowaniem w kameliźmie. Taki był początek tego
nastroju, tego kierunku, który idąc z góry ogarnął powoli i niższe klasy społeczeństwa. Od głów pokrytych dyamentami i perłami, od herbów książęcych i hrabiowskich rozpusta płynęło na dół i tem szybciej, im bliżej była dołu. Przykład brano z góry.
"Pani, mówił moskiewski gubernator Zakrewski do hr. Roztopczynowej, której rozwiązłe życie doszło do niesłychanych objawów; jeżeli nie zaprzestaniesz tych orgji, o których mówi cała Moskwa to niezważając, że jesteś krewną moją, każę cię wysłać ze stolicy żandarmami. — Śmiechem serdecznym odpowiedziała Roztopczynowa. — Co pani tak śmiesznego znajdujesz w słowach moich? zapytał ją Zakrewski, ja mówię na serjo. — A ja się śmieję na serjo, bom przypomniała sobie, jak w tym samym pokoju gubernator moskiewski, ojciec mój, prawie temiż słowami karcił jednę z bardzo bliskich krewnych moich. A wiesz panie hrabio kto ona była? — Kto? — zapytał zdumiony gubernator. — Dzisiejsza żona pańska, hrabina Zakrewska.
"Takich przykładów mógłbym przytoczyć tysiące, nie wychodząc po za obręb pałacu zimowego, newskiego prospektu i wielkiej morskiej ulicy, gdzie
www.ew-art.pl