Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 39
Chcemy bezwzględnej wolności dla wszystkich narodów, rosyjskich czy nie rosyjskich, a dziś uciśnionych przez carskie panowanie Wszech Rosji; oraz wolności dla każdego, żeby sobą, mógł rozporządzać i żyć wedle własnych popędów, — aby ztąd z dołu w górę się zespolając, te co chcą zostać członkami moskiewskiego narodu, utworzyć mogły z Rosją, prawdziwe swobodne towarzystwo, które swoją drogą dalej łączyłoby się w Europie i w całym świecie z towarzystwami organizującemi się wedle tychże zasad."
W Zachodniej Europie programm ten obudza uśmiech politowania, po St. Simonie, Fourierze i O. Enfantiu... nie prędko się kto przetwarzać ludzkie społeczeństwo porwie; ale w Moskwie uchodzi to za — ostatnie słowo postępu wieku... za formułę przyszłości.
Mniej więcej wszyscy Moskale marzą, o czemś podobnem. Jest w naturze ludzi, co dziewięć wieków żyli pod gniotem despotyzmu, aby wychodząc z niego, marzyli zaraz o drugim, innej formy, ale równie skutecznym. Po autokracji z łaski Bożej, despotyzm mass ślepych... w imię wolności. !!
Zarozumialstwo Moskalów przy nieuctwie ich zdumiewa i oniemia... Profesor Łamański w Moskwie czyta publicznie rozprawę przeciwstawiają świat grecko - słowiański cywilizacji zgniłej Zachodu, daje mu przyszłość, a na czele tego świata kładzie naturalnie Moskwę przewodnicę... W ustach wszystkich niemal niedouczonych młodych ludzi znajdziecie toż samo powtarzające się co chwila..Śmiejemy się z tego, śmiejemy się, gdy na kongresie w Bernie Moskwa przez Wyrubowa i Bakunina podaje dłoń socjalizmowi europejskiemu... ale śmiać się jest grzechem...Śmiał się tak samo Rzym Cezarów, barbarzyńcami zowiąc kupy narodów, które granice jego szarpały... śmieli się zepsuci Rzymianie wierząc w swą potęgę, w swą wyższość, w swoją cywilizacyą, w siłę, która już była tylko dawnej mocy ich wspomnieniem. Tymczasem hordy owe dzikie, źle zbrojne, pół nagie, pół zwierzęce, coraz odważniej rzucały się na zniewieściałe państwo... I w chwili niesnasek i znużenia posługiwano się niemi, sprzymierzano, zawsze myśląc, że ich burza rozniesie, a trwoga imienia rzymskiego rozpędzi. Tak samo dziś jest z Moskwą i Europą dumną ze swej cywilizacji, która jej odbiera siłę odporu, zaślepia na niebez pieczeństwo.