Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 30
— Wiedzą oni dziś dobrze, iż miodowe miesiące sojuszu są świetne i słodkie, ale następstwa też obliczyć umieją. — Historja zaborów Moskwy jest wiele mówiącą, a dziś po obejściu się z Polską, łudzić się poszanowaniem czegokolwiek bądź, niepodobna.
Moskwa jest siłą, Słowianie kłaniają się temu Baalowi — ale niema jednego, któryby zespolenia się z nią zupełnego nie odtrącał...
*** *** ***
W kronice wypadków, które wpływają na położenie ogólne carstwa, zapisać należy także nowe zdobycze w Azji, posunięcie się do Samarkandy i Bucharji.
Anglji polityka w tej chwili od wszelkich kroków zaczepnych ją powstrzymuje, ograniczając w kole teraźniejszego status quo. Niepodobna by mężowie stanu angielscy nie widzieli tego, co jawne jest dla wszystkich; ale postępowanie gabinetu oparte być musi na rozumowaniu i danych dla nas niezrozumiałych.
Wyrzeczono już raz w parlamencie, że Anglja woli graniczyć z Moskwą niż z fanatycznemi autochtonami Indji. Rezygnacja ta w polityce nie może się inaczej wytłumaczyć, tylko niezupełną świadomością, charakteru państwa moskiewskiego, które ażeby żyć, musi podbijać i rozpierać się — dopóki się w proch nie rozpadnie. A że do tego być może jeszcze daleko, Anglja doświadczy, jak miłem jest sąsiedztwo Moskwy.
Zawładnięcie Bucharją, choć powstrzymane chwilowo, nie ulega już najmniejszej wątpliwości. Rosja potrzebuje tylko wprzód wzmocnić się w annektowanych prowincjach, nim nowe pochłonie. Kwestja czasu.
Obojętne patrzanie Europy na te zabory, logicznie by się tylko w ten sposób dało wykładać, iż Europa rozumie, jak dalece to nienasycone żarłoctwo panowania w końcu osłabić musi Rosją. — Wielkość terrytorjalna czyni rząd, z natury niezbyt sięgający daleko słabszym jeszcze; usposabia państwo do rozpadnięcia się. Jest to ogromny pałac z kart, który im wyżej się wznosi, tem pewniej runąć musi.
Oprócz tego Moskwa na Wschodzie, w Rumunji, w Serbji, czynniej niż kiedy w Grecji działać musi