Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 25
rodziny i małżeństwa począwszy, zapowiadający zagładę — uchodzą w Moskwie za koryfeuszów przyszłości.
Ażeby tu być reformatorem nie trzeba ani wiele rozsądku, ani nauki, dosyć zuchwalstwa i cynizmu.Śmieli ci pijonijerowie rewolucji rozumujący na ten sposób, że wszystko złe jest, więc wszystko obalić należy — rządzą dziś, krzątają się, ruszają, panują, a choć czasem na cesarskim dworze sarkną przeciw nim po cichu, opierać się im nie ma komu... głowy, energji, odwagi — człowieka braknie. —
Prasa moskiewska, która sobie zdobyła nadzwyczaj wielkie przywileje w wyprawie przeciwko Polsce — dopomaga ogólnemu prądowi, oskarża, denuncjuje, grozi i służy wiernie — patrjotyzmowi moskiewskiemu. —
Pomimo tego tak nam nieprzyjaznego usposobienia prasy moskiewskiej, zaprzeć nie podobna, że ona (choć dziś bałamuci i fantazjuje) umiejętnie sobie wyrobiła znaczenie, stanowisko, siłę i przesilenie wyzyskała na korzyść swoją, i korzyść swobody w przyszłości.
Więcej dziś można powiedzieć i wydrukować w Moskwie, niżeli za Mikołaja pomyśleć było wolno.
Rzeczy, myśli, imiona zakazane, kwestye nie tknięte nigdy — są dziś rozbierane w dziennikach moskiewskich z wielką swobodą, śmiałością, często z cynizmem azjatyckim.
Ale bądź co bądź, pewna swoboda myśli i sądu została zdobytą, wyłom w despotyzmie zrobiony; nie może to być bez wpływu na przyszłość, musi uznanem zostać jako fenomen najwyższej wagi.
Całe dziś życie Moskwy w dziennikarstwie, jedyna praca (obmierzła teraz ale na przyszłość płodna) tu się ogniskuje i odbywa.
Nie mógł pod wpływem sfałszowanych pojęć dziennikarskich chaos dawny zmienić się w ład, ogół nie zyskał na tem jeszcze; szkółki są zawsze imieniem nie instytucją; przedajność dawna króluje — ale dzienników nie poznać i z wolna przygotowuje się jeśli nie lepsza, to inna pewnie przyszłość. Dzienniki schlebiając tłumom pochwyciły władzę, wydrzeć im jej już nie podobna; czy jej na dobre użyją? — nie wiemy.
Rząd próżno by dziś siłę tę chciał zwątlić — jątrzy tylko.
W charakterystyce epoki niepodobna niezapisac tego faktu wielkiego znaczenia. Sprawiedliwość przyznać każe, iż odwaga dwóch czy trzech pism do szła do tego stopnia, że choć nieśmiało przemówiły za Polską, przeciwko środkom gwałtu użytym na nia.