Rachunki z roku 1868. Rok 3 (Kraszewski Józef Ignacy)
Strona 18
tych mamy przed sobą; oszczędzamy nawet wybitniejszych rysów, których domyślić się łatwo.
Gdzie nie ma serca, króluje fantazja, a z nią gra niebezpieczniejszą, niż z biednem serduszkiem.
W tem życiu kobiety naszych czasów, smutnem, suchem, zdziczałem, serce się nie odzywa, — jest zawadą...
Wcześnie też, jak spróchniały ząb z piersi je wychowanie wyrwało. —
Przyzwoitość króluje... skandal głośny niepodobieństwem, cichy zaś i tajemny jest powszednim chlebem.
Modlą się bardzo, ale wiary nie ma, prędzej ślepy fanatyzm się znajdzie. — Nie nowiną najgorliwsza pobożność służąca za płaszcz najostateczniejszemu zepsuciu. — Ale serca, serca, sumienia, litości, łzy nie szukaj...
Ta zmiana kobiet naszych — szczególniej w tak zwanem wyższem społeczeństwie — jest uderzającą dla tych, co trochę dawniejsze pamiętają czasy. Bije ona w oczy każdego; nie chciałoby się uwierzyć jej zrazu, ale jak się oprzeć codziennej rzeczywistości?..
W szesnastoletniej panience już króluje ów chłodny rozumek i rachuba, praktyczne życia pojęcie
ustalone. — Błędu nie popełni, mama może ją puścić bezpiecznie samiuteńkę jednę — wie ona wszystko coby jej grozić mogło i doskonale oblicza następstwa. Małżeństwo dla niej prostą rachubą, a gdyby nawet jaka sympatyjka obudziła się przypadkiem — poświęci ją niezawodnie rozsądnemu pojęciu przyszłości.
Dawniej! każda kobieta pragnęła kolebki, uśmiechu dziecięcia, który ja otaczał aureolą szczęścia nowego, odziewał purpurą macierzyństwa... dziś — nadzieja zostania matką, jest dla mężatki postrachem...
Tańcować nie można, a potem — nudź się z mamkami, niańkami, bonami, guwernantkami, lekcjami... dziecko piszczy a mama brzydnie i starzeje... lepiej więc zachować na dłużej siebie ładną, spokojną i wyrzec się pociechy dziecięcia... A! jak to rozsądnie, — ale jak to nie po kobiecemu...
Niewiasta zapragnęła być człowiekiem — mężczyznie równym, abdykowała anielstwo swe, ażeby zapalić cygaretę, siąść na koń i módz grać preferansa...
Jest dziś czlowieczycą... ale kobietą już nie